Rasa Jindo ma wokół siebie kilka legend i mitów, które podkreślają jej lojalność, odwagę i przywiązanie do rodziny.
Legenda o wiernym psie Baekgu (백구) – białym Jindo
To najsłynniejsza opowieść o psie Jindo, znana w całej Korei, która nie wydarzyła się wcale w tak dalekiej przeszłości.
Baekgu, której imię oznacza po prostu „biały pies”, była białą suką Jindo należącą do Park Bok-dan z miejscowości Donji-ri na wyspie Jindo.
W 1993 roku, gdy Baekgu miała około pięciu lat, jej właścicielka zdecydowała się ją sprzedać. Suka trafiła do nowej rodziny w Daejeon, mieście położonym około 300 kilometrów od wyspy.
Siedem miesięcy później, pewnej październikowej nocy, Park Bok-dan usłyszała skomlenie i drapanie do drzwi. Na progu stała wychudzona Baekgu, która samodzielnie odnalazła drogę do dawnego domu. Od tego momentu już nigdy się nie rozstały.
Historia początkowo była jedną z wielu opowieści o niezwykłym przywiązaniu Jindo do właściciela i miejsca, w którym dorastał. Wkrótce zainteresowała jednak media oraz firmę komputerową Sejin, która wykorzystała Baekgu w kampanii reklamowej jako symbol lojalności. Reklama kończyła się słowami: „Pierwszy pan na zawsze pozostanie panem”.
Baekgu stała się znana w całej Korei. Jej historia pojawiła się w książkach dla dzieci, animacjach, grach komputerowych i utworach muzycznych. Na jej cześć wystawiono również operę.
Baekgu zmarła w 2000 roku, w wieku około 12 lat. Została pochowana przy wjeździe do Donji-ri, gdzie ustawiono jej figurę oraz kamienny pomnik z przesłaniem, że dzieci powinny uczyć się od niej lojalności.
Park Bok-dan zmarła trzy lata później, w 2003 roku, w wieku 89 lat.
Do dziś Donji-ri jest kojarzone z Baekgu i nazywane „wioską białego psa, który wrócił do domu”. Jej historia stała się jednym z najbardziej znanych przykładów przywiązania Jindo do właściciela i rodzinnego miejsca.
Inne opowieści i motywy związane z Jindo~
- Strażnik dusz przodków – na wyspie Jindo mówi się, że psy tej rasy potrafią wyczuć duchy i chronić domostwa przed złymi energiami. Stąd ich rola jako psów stróżujących była nie tylko praktyczna, ale i duchowa.
- Urodzony wojownik – w dawnych czasach psy Jindo były używane do polowań na dziki i jelenie. Według przekazów, potrafiły samodzielnie stawić czoła dzikowi i były szanowane za odwagę, co z czasem obrosło legendą, że „Jindo nie zna strachu”.
- „Jindo raz wybiera swojego pana – na zawsze” – to powiedzenie często powtarzane w Korei. Według miejscowej tradycji, Jindo nigdy nie zmienia przywiązania, nawet jeśli trafi do nowego domu.
Legenda o Chwiro – Duchu Gór i Lojalnym Psie z Jindo
Dawno, dawno temu, na zielonej i zamglonej wyspie Jindo, żył stary myśliwy imieniem Hwan, który miał psa o imieniu Chwiro – silnego, białego Jindo z oczami jak dwa węgle i sercem większym niż góry, po których biegał.
Hwan i Chwiro byli nierozłączni. Razem polowali, razem czuwali przy ognisku i razem słuchali szumu wiatru niosącego szept duchów przodków. Ludzie w wiosce mówili, że Chwiro rozumie ludzką mowę i że przodkowie zesłali go z gór, by strzegł Hwana.
Pewnego dnia, władca z kontynentu usłyszał o niezwykłym psie z Jindo. Przysłał żołnierzy, by go odebrali – mówił, że tak wierny pies powinien strzec pałacu. Hwan nie miał wyboru. Z ciężkim sercem oddał Chwiro, który spoglądał na niego w milczeniu, nie szczekając ani razu.
Minęło siedem księżyców. Pewnej nocy Hwan usłyszał skowyt – cichy, żałosny, jakby duch zawodził w lesie. Wyszedł z chaty, a tam, na progu, leżał Chwiro – wychudzony, poraniony, ale z oczami pełnymi radości. Przebiegł całe królestwo, pokonując góry, rzeki i śnieg, by wrócić do swojego pana.
Ludzie mówią, że Chwiro nie spał już nigdy w domu – leżał zawsze przed progiem, strzegąc Hwana do samego końca. A gdy myśliwy umarł, Chwiro zawył ku niebu i sam odszedł w góry, gdzie – jak głosi legenda – do dziś biega po mglistych szlakach, strzegąc dusz wiernych psów i ich ludzi.
Na wyspie Jindo dzieci do dziś uczą się, że prawdziwa lojalność nie zna granic, a duch Chwiro nadal czuwa nad każdym psem tej rasy.
Wykorzystywanie i kopiowanie treści oraz multimediów bez naszej zgody jest niedozwolone.
