Kilka słów ode mnie…
Jindo to wspaniały pies towarzyszący, bardzo lojalny i silnie związany ze swoją rodziną. Niezależnie od tego, czy mieszka w domu, czy spędza dużo czasu na podwórku, potrzebuje kontaktu ze swoim człowiekiem. To nie jest pies, któremu wystarczy miska, buda i ogród.
Jest rasą pierwotną, z silnym instynktem łowieckim, dużą samodzielnością i wyraźnym instynktem terytorialnym. Potrzebuje spokojnego, konsekwentnego opiekuna, który potrafi jasno wyznaczać zasady i prowadzić psa przez życie — nie odwrotnie.
Ogromne znaczenie ma socjalizacja, która powinna rozpocząć się już w hodowli. Młody Jindo powinien poznawać różne dźwięki, powierzchnie, zapachy, ludzi, zwierzęta, miejsca i codzienne sytuacje. Nie chodzi jednak o bezmyślne „pokazanie mu wszystkiego”, ale o spokojne budowanie dobrych doświadczeń i pewności siebie. Zaniedbania na tym etapie mogą w przyszłości skutkować lękliwością, wycofaniem lub nadmierną podejrzliwością.
Dobrze prowadzony Jindo może być świetnym kompanem spacerów, wycieczek, psich sportów i innych aktywności. Najchętniej robi to oczywiście razem ze swoim człowiekiem, bo mimo całej swojej niezależności bardzo mocno przywiązuje się do wybranych osób.
Jindo są inteligentne, uważne i bardzo szybko się uczą. Równie szybko uczą się jednak także tego, czego człowiek niekoniecznie chciał je nauczyć. Dużo obserwują, wyciągają wnioski i doskonale zauważają brak konsekwencji. Jak przystało na psy pierwotne, bywają też uparte i nie zawsze widzą sens w wykonaniu polecenia tylko dlatego, że człowiek je wydał.
W rasie często występuje niechęć lub agresja wobec psów tej samej płci. Nie oznacza to, że każdy Jindo będzie rzucał się na wszystkie napotkane psy, ale trzeba liczyć się z tym, że po osiągnięciu dojrzałości może przestać tolerować część z nich. Odpowiednie prowadzenie i trening powinny pozwolić psu spokojnie funkcjonować w przestrzeni publicznej, nawet jeśli nie ma ochoty na bliższe kontakty z innymi czworonogami.
Jindo ma również bardzo dobrą pamięć. Jeśli spotka go coś nieprzyjemnego w konkretnym miejscu, może długo unikać powrotu. Jeśli wejdzie w konflikt z innym psem, przy kolejnym spotkaniu prawdopodobnie doskonale go rozpozna. Jeśli nie zaufa jakiemuś człowiekowi, zmiana jego nastawienia może wymagać dużo czasu — a czasem nie nastąpi wcale.
To pies, który nie rozdaje sympatii wszystkim dookoła. Swoich ludzi kocha całym sobą, co pokazuje szerokim uśmiechem, merdającym ogonem i ogromną radością. Wobec obcych często pozostaje zdystansowany, ostrożny i uważny.
Za jedną z trudniejszych cech rasy uważam właśnie wycofanie wobec obcych ludzi oraz podejrzliwość w nowych miejscach. Oczywiście wiele zależy od konkretnego psa, jego pochodzenia, socjalizacji i doświadczeń, ale wystawy — szczególnie w przypadku psów importowanych z Korei — nie zawsze są prostą sprawą.
Czasami śmieję się, że Jindo to idealny pies dla introwertyka. Nie oczekuje, że będziemy witać się z każdym napotkanym człowiekiem, nie potrzebuje tłumu nowych przyjaciół i zwykle doskonale rozumie potrzebę zachowania dystansu. Mówię to oczywiście sama jako introwertyczka.
Wykorzystywanie i kopiowanie treści oraz multimediów bez naszej zgody jest niedozwolone.
